Acnex kontra trądzik i pryszcze. Czy jest skuteczny?

Jestem przekonana o tym, że każda z Was chociaż raz w życiu miała taką sytuację, jak ja. Choć teraz wspominam ją z uśmiechem na twarzy, wtedy nie było mi do śmiechu. Scena niczym z romantycznej komedii – oczywiście nieco uwspółcześnionej! 😀

Kojarzycie ten znaczek? Pewnego dnia dostrzegłam go na moim facebookowym koncie. Jeśli nie, już spieszę z wyjaśnieniem. “Zaczepienie” kogoś jest równoznaczne ze sformułowaniem: “Hej! Chciałabym Cię bliżej poznać”. Przynajmniej w moim przypadku miało takie znacznie. Doskonale zdawałam sobie sprawę z tego, kim jest osoba siedząca po drugiej stronie monitora – to Robert, największe ciacho w naszej szkole!!! Brunet, ciemne oczy i 185 cm wzrostu!!! Ah wszystkie moje koleżanki do niego wzdychały, w tym oczywiście ja… W życiu nie pomyślałabym, że się do mnie odezwie! A jednak. Tysiące wiadomości, smsów, niewinnych spojrzeń aż w końcu padło wyczekiwane słowo: randka! Byłam w siódmym niebie! Choć byliśmy umówieni na 20, przygotowania zaczęłam dużo wcześniej.

  • długa kąpiel
  • wymyślna stylizacja
  • nienaganna fryzura

Aż tu nagle, w jednym momencie szlag trafił wszystko!!!

 

Pryszcz! I to praktycznie na samym czubku nosa. 🙁 Próbowałam jakoś ratować tę beznadziejną sytuację: puder, korektor i te sprawy… Ale efekty były marne. 🙁 Ostatnią deską ratunku był Acnex – krem na pryszcze, a w sumie żel który znalazłam w szafce mojej mamy. A tak swoją drogą…. Po co czterdziestoparoletniej kobiecie taki kosmetyk? Hm….

Acnex Krem

Kurcze, żel! Kremu to można używać na co dzień. Żel jest przeznaczony do zadań specjalnych, czyli m.in. do usuwania pryszczy przed:

  • ważnym spotkaniem
  • randką
  • imprezą

Działanie

Substancje zawarte w preparacie Acnex hamują rozwój bakterii Propionibacterium acnes odpowiedzialnych za powstawanie trądziku, nie naruszając przy tym naturalnej bariery ochronnej skóry. Obecny w składzie żelu olejek herbaciany działa na poziomie komórkowym, zmniejszając wydzielanie sebum. Z kolei olejek z rumianku wykazuje właściwości kojące oraz antyseptyczne – przyspiesza gojenie się ran oraz zapobiega powstawaniu blizn.

Acnex – cena, gdzie kupić?

Acnex to tak naprawdę seria preparatów antytrądzikowych, w skład której wchodzą:

  • żel – 6 zł
  • krem – 9 zł
  • tabletki – 18 zł
  • emulsja myjąca – 11 zł

Dostępne są tylko i wyłącznie w aptekach.

Acnex – moja opinia

Zdjęcie, które zamieściłam na początku wpisu przedstawia moją osobę bez ani grama makijażu. Nie trudno dostrzec, że generalnie nie mam problemów z cerą…Aczkolwiek raz na jakiś czas pojawia się jakiś niechciany delikwent. Podobnie jest z wągrami i zaskórnikami – z bliska są naprawdę bardzo widoczne. 🙁 Moja codzienna pielęgnacja sprowadza się do umycia twarzy żelem, przetarcia tonikiem i posmarowania kremem. Tyle. Wracając do sedna, czyli do mojej opinii na temat żelu Acnex…..

Nałożyłam go tak, jak zaleca producent: nie na całą twarz, a na konkretną zmianę trądzikową. Jeśli mam być z Wami szczera, to aplikacja nie należała do najprzyjemniejszych. Żel Acnex ma bardzo leistą konsystencję, więc w trakcie nakładania trzeba zachować ostrożność. Opakowanie wygodne i higieniczne – na plus. Podobnie jak cena. 6 zł? Tanioszka!
Oczywiście nie liczyłam na to, że mój problem zniknie w przeciągu minuty…. Dlatego przełożyłam randkę…o trzy dni! Napisałam, że mam grypę… Ech…. Niestety, niewiele to pomogło, bo na spotkanie i tak poszłam z pryszczem!!! Owszem, skóra wokół niego była jaśniejsza, ale “ON” nadal był widoczny!! Mam wrażenie, że jeszcze bardziej niż wcześniej…. A jak zdążyłyście zauważyć moja zmiana nie była jakiegoś wielkiego kalibru…. A co z pryszczami typu “wulkan”? Zdecydowanie potrzebowałam czegoś bardziej skutecznego….

Podsumowując:

Zalety:

  • nie podrażnia oraz nie wysusza skóry
  • wydajny
  • niweluje zaczerwienienie skóry

Wady:

  • powolne działanie
  • niewygodna aplikacja

Mój hit na trądzik i zaskórniki! 

Co z tego, że udało mi się pozbyć jednego delikwenta, skoro za chwilę pojawił się kolejny!! Tym razem na czole 🙁 Oczywiście na samym środku, no bo jakżeby inaczej! Postanowiłam wytoczyć mu wojnę! Tym razem zdecydowałam się na tabletki. Oczywiście rozważałam zakup tych wchodzących w skład serii Acnex, ale skoro żel nie zadziałał…. Same rozumiecie. Wybrałam Nonacne. Już jakiś czas temu słyszałam o tych kapsułkach, ale wtedy nie miałam problemów z cerą, więc szybko wyleciały mi z głowy. Powróciły w postaci reklamy, która wyświetliła mi się w propozycjach Google… Ech ten Internet – wie o nas wszystko! Zajrzałam na stronę producenta, poczytałam i zamówiłam. Kurację zaczęłam zaraz po otrzymaniu przesyłki, która swoją drogą dotarła do mnie w ekspresowym tempie – w niecałe 24 h!

Nonacne 

Na Nonacne zdecydowałam się ze względu na naturalny skład oraz pozytywne opinie w Internecie. Poza tym, obietnice producenta brzmiały naprawdę przekonywująco.

  • wspomaga walkę z każdego rodzaju trądzikiem
  • likwiduje źródło problemu
  • eliminuje zaskórniki, krostki, grudki oraz zaczerwienienia

I wiecie co? Jestem w naprawdę bardzo pozytywnym szoku! To najlepszy preparat na trądzik, jaki stosowałam do tej pory! Działa dokładnie tak, jak napisano w ulotce! W moim przypadku zaobserwowałam:

  • zmniejszoną widoczność wągrów oraz zaskórników
  • zmniejszoną produkcję sebum – w końcu nie muszę używać bibułek matujących

No i najważniejsze – już nie pamiętam, kiedy coś mi wykoczyło! Moja cera jest gładka i przyjemna w dotyku, wolna od zanieczyszczeń. W końcu udało mi się pozbyć takiej dziwnej kaszki z  policzków i skroni! Moja buzia wygląda tak:

Zdjęcie bez retuszu, nawet kolorów nie poprawiałam… Zrobione po 14 dniach stosowania Nonacne.

P.S.

Dostaje mnóstwo pytań o to czy Nonacne sprawdzi się u osób zmagających się z trądzikiem pospolitym, grudkowatym lub różowatym. Moja odpowiedź brzmi: tak. Poleciłam te tabletki kilku moim koleżankom mającym okropne problemy ze skórą. Pomogło! Niestety nie zgodziły się na publikację zdjęć. 🙁 

2 komentarze

  1. Rzeczywiście, żel Acnex jest bardzo wydajny. Jedna tubka starcza na hohohoh…. Ale niestety działanie to ma bardzo słabe. 🙁 Stosowałam go na o wiele bardziej “groźne” pryszcze niż u Ciebie i nie widziałam rezultatów. W ogóle! Nic, a nic!!

  2. Znam to a autopsji.. Pryszcze zawsze wyskakują w najmniej oczekiwanym momencie… Ech… A te wszystkie kremy punktowe działają tak samo jak zwykle. Likwidują pryszcze po jakiś 14 dniach, a człowiek potrzebuje zaraz, teraz!!! Jedynym wyjściem jest tona podkładu… Aczkolwiek nie do końca rozsądnym, bo puder zapycha cerę…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *