Cera trądzikowa – co lubi, a czego nie?

262Z cerą trądzikową walczę od ładnych paru lat… Z 10 będzie jak nic! Walczę na różne sposoby.. I te domowe i te apteczne i te kosmetyczne… Przetestowałam chyba wszystkie! Albo i nie.. Bo jak czytam blogi urodowe, to ciągle znajduje jakieś nowe patenty.

Po kuracji antybiotykowej, a następnie tabletkami Nonacne moja cera ma się świetnie! Ale wymaga odpowiedniej pielęgnacji. Gdy chociaż na chwilę odpuszczę, problem wraca i to ze zdwojoną siłą!

Po wielu latach, w końcu udało mi się zrozumieć moją skórę. Wiem, co jest dla niej dobre, a co nie. W związku z tym chciałabym się podzielić z Wami moimi spostrzeżeniami. Może na coś się przydadzą. 🙂

Co lubi cera trądzikowa?

Demakijaż – to podstawa! Dokładny demakijaż polega na dokładnym oczyszczaniu skóry i silnym nawilżeniu skóry! Najpierw zmywam makijaż płynem micelarnym, a następnie myję żelem. Twarz wycieram jednorazowym ręcznikiem papierowym!  Zwykły ręcznik jest siedliskiem bakterii!
Lekki makijaż – ciężkie podkłady zapychają cerę i sprawiają, że wągry i pryszcze są jeszcze bardziej widoczne!
Naturalne kosmetyki – moja cera nie lubi kosmetyków, które mają w składzie spaparafinę (Mineral oil, Paraffin). Odkąd zaczęłam czytać składy kosmetyków, kupuję mądrzej! A moja cera jest za to wdzięczna!
Odżywiam się zdrowo – dieta ma ogromny wpływ na cerę! Unikam ostrych przypraw, alkoholu, słodyczy i fast foodów! Jem dużo warzyw i owców i obserwuje, jak organizm reaguje na dane produkty.
Domowe SPA– raz w tygodniu, wykonuję peeling i nakładam maseczkę.

fCzego nie lubi cera trądzikowa?
Dotykania, wyciskania – odwieczny nawyk osób, które walczą z pryszczami. Ciągle nas korci aby dotykać twarz! A to coś wycisnąć, a to coś podpatrzeć… Odkąd „związałam sobie ręce” moja cera wygląda o niebo lepiej!
Niezdrowego jedzenia pewnie większość z Was zauważyła, że po zjedzeniu tłsutych niezdrowych potraw, następuje tzw. „wysp pryszczy”. Z dnia na dzień jest ich coraz więcej! To samo dotyczy czekolady i ostrych przypraw… Nie wiem jak u Was, ale u mnie po tych produktach jest prawdziwa masakra.
Ciężkich podkładów i kremów – skóra musi oddychać! A ciężkie kremy i podkłady utrudniają ten proces!
Stresu – sytuacje stresogenne nasilają powstawanie pryszczy.

A jak to jest u Was? Co lubi, a czego nie Wasza cera? 🙂

 

1 Comment

  1. u mnie podobnie. zwłaszcza po fastfoodach albo czipsach-mojej wielkiej słabości. aha i zdarza się że po większej ilosci nabiału (mleko, jogurty itp) też mam zmasowany atak pryszczy. kiedyś miałam przez to duży problem z makijażem, bo przy tych krostkach i tak wygląda to średnio. niedawno jednak jedna z koleżanek z podobnym problemem podpowiedziała mi żeby pod makijaż stosować antyseptyczną mgiełkę. ma taką np benton honest tt mist. od czasu jej stosowania, czuję się dużo pewniej i makijaż lepiej „leży”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *