Cynk – sprzymierzeniec w walce z trądzikiem

„Niedobór cynku w organizmie jest bezpośrednią przyczyną powstawania trądziku, dlatego jego obecność jest niezmiernie ważna dla zdrowej kondycji skóry”.

Cynk to metal, który jest niezbędny do prawidłowego funkcjonowania organizmu. Odpowiada za podział komórek, uczestniczy w syntezie białek, podnosi odporność organizmu oraz ma ogromny wpływ na kondycję włosów, skóry i paznokci! Ze względu na swoje cenne właściwości, cynk jako jeden z pierwszych pierwiastków znalazł praktyczne zastosowanie w kosmetyce – a konkretnie w preparatach przeciwtrądzikowych. Wykazuje działanie antybakteryjne, przeciwzapalne, ściągające, a także ochronne. Pierwiastek ten reguluje pracę gruczołów łojowych, zmniejszając w ten sposób produkcję sebum. Preparaty zawierające w składzie cynk przywracają naturalne pH skóry, łagodzą stany zapalne, przeciwdziałają nawracaniu zamian trądzikowych  oraz zmniejszają widoczność porów i zaskórników. Jedyny problem dotyczący suplementacji cynkiem to skutki uboczne, jakie mogą pojawić się na skutek jego przedawkowania. Nadmiar cynku może doprowadzić do licznych zaburzeń ze strony układu pokarmowego, takich jak niestrawność czy skurcze żołądka.
Na rynku farmaceutycznych i kosmetycznym znajdziemy wiele środków zawierających w swoich składzie cynk, jednak największą popularnością cieszy się maść cynkowa. Postanowiłam sprawdzić, czy rzeczywiście jest aż tak skuteczna.

Maść cynkowa – moja opinia

Przypuszczam, że wiele z Was słyszało już o maści bądź o paście cynkowej.. Ja również… i to już jakiś czas temu, ale jakoś dość długo zbierałam się do apteki w celu zakupienia tego „cuda”. Pierwsze, co rzuca się w oczy, to cena. Za jedną tubkę maści cynkowej (20 g) zapłaciłam niecałe 3 zł!!! No i do tego prosty skład – bez żadnych wypełniaczy itd.

Działanie maści (z ulotki):

  • Wysuszające, antybakteryjne

Wskazania:

  • Stany zapalane skóry, otarcia, trądzik

Dawkowanie:

  • Niewielką ilością maści smarować zmiany chorobowe na skórze  – najlepiej 2 razy dziennie. Maść należy nakładać punktowo. Nie należy stosować maści na całą powierzchnię skóry oraz na sączące się rany!

Moje spostrzeżenia:

Od kilku lat walczę z trądzikiem. Raz było lepiej, raz gorzej. Teraz nastał ten drugi okres, czyli jest gorzej. Na mojej twarzy nie ma miejsca wolnego od pryszczy, dlatego liczyłam się  z tym, że maść cynkowa nie przyniesie w moim przypadku nie wiadomo jakich rezultatów… Prawda jest taka, że musiałabym ją nałożyć na całą twarz –  a tego nie wolno robić! Więc postanowiłam przetestować ją na plecach, które niestety również zostały zaatakowane przez pryszcze! Muszę powiedzieć, że ta maść naprawdę działa! Już po pierwszej aplikacji zauważyłam zmianę! Dzięki niej pozbyłam się całkiem sporej ilości „nieprzyjaciół”. Niestety jest jeden mały minus – maść bardzo wysusza skórę!!! Także musicie uważać!! Podsumowując: maść cynkowa sprawdzi się przy pojedynczych wypryskach, ale przy cięższej odmianie trądziku trzeba sięgnąć po coś więcej. Zewnętrzna pielęgnacja nie wystarczy.

Dlatego zdecydowałam się na zakup tabletek, które posiadają w swoim składzie cynk

Oczywiście mogłabym kupić zwykłe tabletki cynkowe, które kosztują jakieś 5 zł, ale bałam się, że dojdzie do przedawkowania cynku. Moja dieta obfituje w dania zawierające ten pierwiastek… w związku z czym nie chciałam przesadzać z jego ilością. Zdecydowałam się na zakup preparatu Nonacne, który oprócz cynku zawiera szereg innych substancji wykazujących działanie przeciwtrądzikowe, a mianowicie: czerwoną koniczynę, sarsaparillę, wyciąg z pestek winogron, ekstrakt z liści pokrzywy oraz witaminę C. Tabletki Nonacne brałam przez dwa miesiące. Codziennie, skrupulatnie połykałam dwie tabletki. Do tego stosowałam dietę bogatą w cynk. W tak krótkim czasie udało mi się zredukować widoczność zmian trądzikowych aż o 80%! Jestem bardzo pozytywnie zaskoczona działaniem tych tabletek! Kiedyś brałam Visaxinum D, które również mają w składzie cynk, ale jak widać bardzo małą dawkę, bo mi nie pomogły. A tutaj jest zupełnie inaczej. Tak dobrych efektów nie miałam nawet po antybiotykach. Teraz biorę o połowę mniejszą dawkę – czyli łykam jedną tabletkę Nonacne  dziennie i dalej widzę efekty. Mam nadzieję, że do wakacji całkowicie pozbędę się tego dziadostwa… A nawet jeżeli po jakimiś czasie wróci, to wiem Nonacne  załatwi sprawę.
P.S. Dla niedowiarków zamieszczam zdjęcie „przed i po” 🙂 I życzę Wam powodzenia w walce z trądzikiem! 

24 komentarze

  1. Wow! Super efekt!! I to w takim czasie!!! Rewelacja! Również używałam preparatów z dodatkiem cynku, ale w moim przypadku była to pasta cynkowa. Teoretycznie można ją nakładać na całą twarz, ale w moim przypadku bardzo wysuszyła skórę!! Nawet nie mogłam szeroko otworzyć buzi! Tak jak pisałaś – na pojedyncze zmiany jest ok, ale przy większych nie daje rady..

    • Miałam taki sam efekt!!! Na pojedyncze krosty jest super, ale na nakładanie jej na całą twarz, to jakaś masakra!!!

  2. Słyszałam, że cynk jest dobry na włosy, skórę i paznokcie. Muszę spróbować… Tylko u mnie jest taki problem, że nie chce mi się czekać na efekty 😀 A zanim tabletki zaczną działać, to musi minąć trochę czasu… 🙂 No cóż trzeba uzbroić się cierpliwość 🙂

    • Lepiej poczekać na efekty działania tabletek niż zrobić sobie krzywdę maścią.. 🙂

  3. Maść cynkowa jest dobra żeby przysuszyć krosty, ale strasznie zapycha skórę, więc powoduje powstawanie zaskórników….

  4. U mnie ta maść wywołała prawdziwy armagedon!!! Niestety nałożyłam ją na całą twarz! Myślałam, że mi ją wypali. To była jakaś masakra!!! Więcej do niej nie wrócę!!!

  5. Przez jakieś 5 lat używałam maści cynkowej.. U mnie nie zdała egzaminu. Dla mnie jest zbyt tłusta… Wcale nie wysuszała mi wyprysków… Za to sprawdziła się na opryszczkę. Także z jednej strony polecam, a z drugiej nie 🙂

  6. moja kosmetyczka twierdzi, że w pielęgnacji cery trądzikowej najważniejsze jest oczyszczanie, że żadne maści cynkowe itp. nie załatwią problemu

    • A moim zdaniem wszystko jest ważne. Pielęgnacja od wewnątrz i od zewnatrz.

  7. A czym się różni maść cynkowa od a pasty cynkowej?

    • Chyba tylko konsystencją… bo skład mają taki sam. Pasta jest bardziej zbita, zwarta… a maść płynna, tłusta.

  8. jeszcze parę miesięcy temu używałam jej na opryszczkę. W związku z tym, że doskonale ją wysuszyła pomyślałam, ze sprawdzi się na pryszczy. Myliłam się 🙁 Pomimo punktowego stosowania strasznie wysuszyła mi skórę i pozostawiła bliznę. Nie polecam.

  9. A ja słyszałam, że dużo cynku zawierają skorupki jaj… Niektóre dziewczyny mielą je w młynku i później jedzą w formie proszku. Czy któraś z Was ma jakieś doświadczenia z taką formą cynku?

    • Też o tym słyszałam, ale nie wyobrażam sobie łykać takiego proszku. Z tabletkami mam problem, a co dopiero z tym…

  10. A ja, jak dowiedziałam się, że cynk jest dobry na trądzik, to totalnie zwariowałam na jego punkcie. Stosowałam maść cynkową, jadłam produkty bogate w cynk: ryby itd. a do tego łykałam cynk w tabletkach i to wszystko doprowadziło do niedokrwistości!!! Także dziewczyny miejcie umiar!

  11. dziewczyny, a wiecie może jak długo można trzymać maść cynkową na twarzy? Można ją zostawić na całą noc?

    • Myślę, że tak. Przynajmniej ja tak robiłam i nie zaobserwowałam jakiś skutków ubocznych.

      • A u mnie pojawiły się skutki uboczne!! Kiedyś zostawiłam twarz cynkową na noc i rano obudziłam się z buzią wielką jak balon. Byłam mega spuchnięta!! Jak przy śwince. Dlatego zalecam nałożyć maść na mały obszar skóry i zobaczyć, jak zareaguje nasz organizm.

        • znam ten ból… ja maść cynkową zostawiłam na jakieś 2 godziny, po prostu przysnęło mi się na filmie 😀 po zmyciu jej pozostałości na mojej twarzy dział się istny horror. była czerwona i nabrzmiała!!! pomogły okłady z kostek lodu i czarnej herbaty, chociaż i tak przez weekend nie wyszłam z domu… a maść cynkowa miała poprawić moją cerę przed imprezą…

  12. U mnie maść cynkowa również nie zdała egzaminu… Ale pomaga mi na ukąszenia komarów 😀 po prostu jak nałożę ją na bąbla, to przestaje mnie swędzić 😀 może u Was też pomoże 😀 sprawdzcie, bo sezon komarowy już tuż tuż 😀

  13. Co prawda nie stosowałam maści cynkowej, ale zdrowo się odżywiam. W mojej diecie nie brakuje cynku. Jem mnóstwo ryb… a moja cera dalej wygląda tragicznie…

    • cynk to jet dobry, ale na paznokcie… mi na cerę kompletnie nie pomógł

      • teoretycznie cynk jest dobry na włosy, skórę i paznokcie, a praktyce, to widzicie jak jest …. jednemu pomoże, drugiemu nie

        • Tak jest ze wszystkim. Może przed kuracją cynkiem warto zrobić jakieś badania w tym kierunku, żeby upewnić się czy mamy jakieś niedobory itd. a dopiero później rozpocząć suplementację… Witaminy są ok, ale w nadmiarze również mogą szkodzić!!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *