Czy aloes to skuteczny sposób na trądzik?

Zapewne każda z Was słyszała o aloesie i jego dobroczynnych właściwościach. Aloes oczyszcza organizm z toksyn, obniża poziom złego cholesterolu LDL, leczy alergię, wzmacnia odporność. Sok z aloesu znajduje zastosowanie nie tylko w medycynie, ale również w kosmetyce.

Aloes jest składnikiem preparatów przeciwtrądzikowych. I nie ma się czemu dziwić. W końcu aloes posiada właściwości antybakteryjne, przeciwzapalne i oraz detoksykujące. Odżywia i regeneruje skórę od środka. Na drogeryjnych półkach bez większego problemu można znaleźć wiele kosmetyków, które mają w składzie aloes: żele, kremy, płyny… Podobno jednak najbardziej skuteczny jest czysty sok z aloesu. Można go kupić w aptekach lub w sklepach ze zdrową żywnością. Koszt jednej butelki nie przekracza 30 zł.


Aloes i jego właściwości kosmetyczne

Aloes jest rośliną, która składa się w 96% z wody. Pozostałe 4% należy do substancji czynnych biologicznie, których jest aż 270!! W związku z czym,
główną właściwością kosmetyczną aloesu jest nawilżanie. Dzięki niemu skóra staje się gładsza i bardziej „spokojna” (wolna od wyprysków). Aloes może również pochwalić się wysoką zawartością witaminy C, która ma spory potencjał wybielający. Doskonale rozjaśnia przebarwienia oraz pomaga w likwidacji wągrów i zaskórników. Dzięki właściwościom antybakteryjnym, aloes przyspiesza gojenie się ran oraz niweluje ropne wykwity skórne.

Aloes na trądzik – jak go stosować? Moje doświadczenia

Najprostszą metodą jest przemywanie twarzy wacikiem nasączonym sokiem z aloesu. Warto również po prostu zacząć go pić. Pół szklanki 30 minut przed każdym posiłkiem. Ciekawym rozwiązaniem jest hodowanie aloesu w domu i w razie potrzeby pozyskiwanie z niego soku. Na pierwsze efekty stosowania aloesu trzeba czekać dość długo, bo aż 6 miesięcy. Dlatego specjaliści zalecają kurację aloesową jako tą uzupełniającą. Należy również pamiętać o tym, że nie powinno się stosować aloesu na rany otwarte, gdyż może podrażnić skórę!!! Jeżeli zmagasz się z cięższą odmiana trądziku, której towarzyszy dość spora ilość ropiejących wykwitów skórnych, to przemywanie twarzy sokiem z aloesu nie jest rozwiązaniem dla Ciebie. Wówczas możesz bardziej sobie zaszkodzić, niż pomóc. Skąd to wiem? Z doświadczenia. Po kuracji maścią ze sterydami moja cera wyglądała tragicznie. Była sucha i pozbawiona blasku… W całości pokryta czerwonymi plamami.. Do tego te okropne ropnie. Przez moją twarz nie chciałam wychodzić z domu…Wstydziłam się tego, jak wyglądam.. A gruba warstwa makijażu tylko nasilała problem.. Zaczęłam przemywać twarz aloesem, ale po takim zabiegu było jeszcze gorzej!! Moja twarz wyglądała strasznie (spójrzcie na zdjęcie po lewej stronie)!!! Podobno u niektórych osób występuje reakcja alrgiczna… Oczywiście musiałam należeć do tego grona szczęśliwców. To właśnie wtedy zdecydowałam się na zakup tabletek Nonacne. Kiedyś stosowałam Visaxinum, ale u mnie nie zdało egzaminu… Jakaś poprawa była, ale jak tylko odstawiłam tabletki, problem powracał. Miałam nadzieję, że tym razem będzie inaczej.

Nonacne – doskonała alternatywa dla aloesu

I było. Dzięki tabletkom Nonacne pozbyłam się trądziku. Raz na zawsze! Pół roku temu skończyłam kurację (teraz w ogóle nie biorę tabletek), a moja cera nadal jest nieskazitelnie czysta. Mam nadzieję, że pomogą i Tobie.  🙂 Preparat Nonacne dba o nasz organizm od środka.
Dostarcza mu wszystkich witamin i minerałów niezbędnych w walce z trądzikiem. Jedna tabletka zawiera kompleks witamin: A, B, C, D, E oraz B12. Oprócz tego znajdziemy w niej cynk, wyciąg z liści pokrzywy, ekstrakt z liści winogron, koniczynę czerwoną oraz sarsaparillę. Koniczyna czerwona stanowi prawdziwe bogactwo krzemu, który reguluje proces prawidłowego rogowacenia naskórka. Z kolei wyciąg z liści pokrzywy działa antybakteryjnie oraz poprawia kondycję skóry. Ogromną rolę w walce z trądzikiem odgrywa również witamin A, której niedobór sprawia, że skóra staje się sucha i nadmiernie się łuszczy.
W przeciwieństwie do aloesu, preparat 
Nonacne znajduje zastosowanie w leczeniu różnych odmian trądziku.

Może przemywanie twarzy sokiem z aloesu, dla niektórych z Was okaże się pomocne.. Mnie niestety nie pomogło.. Co nie znaczy, że całkowicie porzuciłam aloes. Po prostu stosuje go tylko wewnętrznie. Codziennie wypijam pół szklanki czystego soku z aloesu i zauważyłam, że o wiele rzadziej choruje… Czyli w moim przypadku, aloes zadziałał na odporność… No cóż.. nie na takie efekty liczyłam, ale lepszy rydz niż nic.. Przynajmniej zaoszczędzę na lekach.  🙂

 

14 komentarzy

  1. Stosowałam kiedyś taki żel aloesowy na twarz.. Kupiłam go pod wpływem impulsu. Wszystkie blogerki go zachwalały.. Niestety na mojej twarzy pozostawił prawdziwe pobojowisko!! Nie wiem dlaczego tak się stało…. W końcu jest przeznaczony dla skóry delikatnej i wrażliwej

    • Wbrew pozorom aloes uczula bardzo dużo osób. Ja nawet nie mogę stosować maszynek jednorazowych z paskiem aloesowym, bo od razu mam na nogach pełno krostek 🙁

      • To nieźle. Współczuję. Ja co prawda nie mam uczulenia na aloes, ale nie zauważyłam żeby jakos pozytywnie wpłynął na wygląd mojej cery i ogólnie organizmu… A stosowałam go w taki sam sposób, jak autorka. Piłam pół szklanki dziennie i przemywałam nim twarz. Zero efektów.

  2. Ja piję aloes od ładnych kilku lat i od takiego samego czasu zmagam się z trądzikiem… Więc moim zdaniem aloes nie działa. Spróbuję jeszcze przemywać nim twarz, może to coś da… chociaż czytając te komentarze, to wątpię.

  3. Kupiłam ten cały aloes i przemyłam nim twarz. Tak mi ściągnęło skórę, że szok. No normalnie jakaś masakra. Na pewno nie będę go stosować. Dobrze, ze kupiłam go na promocji. 10 zł to nie majątek

    • A ja rozcieńczam aloes z wodą mineralną i u mnie nie powoduje żadnych podrażnień, no ale zeby jakoś pomagał…? 🙁 niestety nie widzę rezultatów 🙁

      • Ja nawet nie pomyślałabym, żeby aloesu nie rozcieńczać z wodą, tak samo jak pokrzywy, której używam do przemywania twarzy… Owszem są to naturalne składniki, ale bardzo czesto uczuluja dlatego trzeba uważać! Najlepiej zrobić test na małym obszarze skóry, a dopiero potem aplikować na całą.

  4. swojego czasu piłam taką wodę aloesową, można ją kupić w supermarketach, czy w żabkach. Myślałam, że jakoś wpłynie na mój organizm od środka, ale gdzie tam dalej mam twarz całą w syfach… i w sumie to się nie dziwie, bo jak przeczytałam jej skład to aloesu było może z 2%? a tak to woda i cukier

    • Też pije wodę aloesową. W sumie zdaję sobie z tego sprawę, że z aloesem nie ma za wiele wspólnego… oprócz miąższu 😀 ale po prostu jest smaczna. 🙂

      • Oj tak:D również ją polecam 😀 wcześniej była trudno dostępna. Można było ją kupić w sklepach ze zdrową żywnością, a teraz bez problemu dostaniemy ją w Żabce

  5. Dziewczyny!! Pomocy!!! Wczoraj wieczorem przemyłam twarz sokiem z aloesu i dzisiaj rano obudziłam się z twarzą czerowoną jak burak!! W dodatku straszni mnie piecze!! Co robic?

    • Posmaruj sudocremem i leć do dermatologa! Pomogą również okłady ze świeżego ogórka i przemywanie twarzy rumiankiem no i zimne okłady!!

    • I jak tam? żyjesz??? 😀

      • żyje!!! dzięki Waszym radom udało mi się uratować moją twarz!!! jeszcze tego samego dnia miałam randkę 😀 ale jedno jest pewne, nigdy więcej nie nałoże aloesu na twarz i generalnie nie chce miec z nim nic wspólnego 😀

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *