Trądzik przeczosowy, czyli o trądziku neuropatycznym słów kilka…

Często słyszę od moich znajomych, że mam ładną cerę… Hm… prawda jest taka, że pod toną makijażu wszystko wygląda ładnie. Gorzej jest gdy go zmyję… Niestety jestem posiadaczką cery tłustej ze skłonnością wyprysków. Długo zastanawiałam się dlaczego tak jest… Przecież dbam o siebie:

  • zdrowo się odżywiam
  • uprawiam sport
  • stosuje bardzo dobre kosmetyki
  • codziennie wykonuje dokładny demakijaż twarzy
  • raz w tygodniu funduje sobie domowe Spa – robię peeling oraz nakładam maseczkę na twarz
  • co dwa miesiące chodzę do kosmetyczki
  • regularnie robię badania krwi – z moimi hormonami wszystko ok….

Więc skąd do cholery…. ten trądzik? Okazało się, że sama jestem sobie winna! Mam na imię Marta i zmagam się z przeczosową odmianą trądziku.

TRĄDZIK PRZECZOSOWY – CO TO JEST?
Jest to odmiana trądziku występująca u osób, które obsesyjnie wyciskają,
rozdrapują pryszcze, krostki, wągry i zaskórniki. Trądzik przeczosowy
występuje najczęściej u osób znerwicowanych i nadpobudliwych – u takich, które nie potrafią poradzić sobie ze swoimi emocjami… Dążących do osiągnięcia perfekcji w każdej dziedzinie swojego życia. Takie osoby mają zaburzony obraz własnego „ja”. Nie dostrzegają tego, że blizny i rany powstałe na skutek pewnego rodzaju samookaleczenia jeszcze bardziej ich szpecą. Bardziej niż pojedyncze pryszcze. W moim przypadku, trądzik przeczosowy jest konsekwencją porzucenia nałogowego obgryzania paznokci. Szczerze mówiąc, to nie wiem, który z nałogów jest gorszy… Z jednym udało mi się wygrać, więc mam nadzieję, że w przypadku trądziku przeczesowego będzie podobnie.

TRĄDZIK PRZECZOSOWY – JAK SOBIE POMÓC?
Trądzik przeczosowy jest dolegliwością kwalifikującą się do kręgu zaburzeń psychodermatologicznych. To przypadłość, która wymaga leczenia dwutorowego: farmakologicznego oraz psychologicznego. Tylko wtedy ma sens. Nawet jeśli przez jakiś czas uda Ci się załagodzić stan Twojej skóry, to uwierz mi, że przyjdzie taki dzień, w którym znowu wrócisz do „rozdrapywania”. Stresujący sytuacja w pracy, kłótnia z bliską osobą …. Powód z pewnością się znajdzie. Z własnego doświadczenia wiem, że terapia psychologiczna jest niezbędna!!!

CO JESZCZE MOŻESZ ZROBIĆ?
Oczywiście musisz zadbać o odpowiednią pielęgnacje skóry! Przez bardzo długi czas szukałam skutecznego preparatu na trądzik…. Buszowałam po różnego rodzaju forach internetowych i testowałam środki polecane przez wirtualne koleżanki. Pewnego razu trafiłam na informację o suplemencie diety Nonacne i postanowiłam przyjrzeć się mu nieco bliżej…
Nonacne to suplement diety dedykowany osobom zmagającym się z różnymi odmianami trądziku. Takim u których leczenie miejscowe, przy użyciu maści i kremów nie przynosi pożądanych efektów. Czyli dla mnie…. Skład preparatu  Nonacne jest w pełni bezpieczny. Znajdziemy tutaj naturalne wyciągi roślinne, witaminy i minerały. Pomyślałam, że na pewno mi nie zaszkodzi… A nawet jeśli nie pomoże, to chociaż uzupełni niedobory cynku, który ma ogromny wpływ na wygląd naszej skóry. Zgodnie z zaleceniami producenta brałam 2 tabletki dziennie. Po dwóch tygodniach kuracji nastąpił wysyp pryszczy – byłam na to przygotowana. Na szczęście dzięki terapii u psychologa udało mi się pokonać chęć „rozdrapania” tych małych nieprzyjaciół. Później było już tylko lepiej. Z mojej twarzy zaczęły znikać podskórne „gule”. Poniżej zamieściłam zdjęcia “przed” i “po” kuracji Nonacne. 

Obecnie tylko raz na jakiś czas wyskoczy mi jakiś „syf”, zazwyczaj przed miesiączką. Pozbyłam się również problemów z zaskórnikami. Mogę śmiało napisać, że nie mam na co narzekać. Dzięki Nonacne udało mi się pokonać problem natury estetycznej, a dzięki terapii problem natury psychicznej. Polecam wszystkim taki duet. Mam nadzieję, że u Was też się sprawdzi. Na koniec parę rad ode mnie.. Dzięki nim walka z trądzikiem przeczosowym będzie jeszcze bardziej skuteczna!

  • postaraj się ograniczyć dotykanie skóry twarz
  • przed pójściem spać wykonaj dokładny demakijaż twarz
  • zajmij czymś ręce
  • zrób sobie z „rozdrapaną” twarzą. Mam nadzieję, że ten widok zniechęci Cię do kolejnej takiej akcji
  • nałóż na twarz tłusty krem, który utrudni Ci rozdrapywanie krostek

 

47 komentarzy

  1. Walczę z tym problemem od ładnych kilku lat i jestem bezradna…. Zaczęło się w liceum, kiedy zdawałam maturę. Dzisiaj mam 29 lat i dalej walczę z tym dziadostwem… Problemy w pracy, problemy w domu… Gdy tylko coś jest nie tak zaczynam rozdrapywać pryszcze… Próbowałam już wszystkiego i nic 🙁

    • U mnie równiez zaczęło się dość wcześnie – w wieku 15 lat, kiedy przygotowywałam się do testów gimnazjalnych, a najlepsze… a właściwe najgorsze w tym wszystkim jest to, że nie miałam problemów z cerów. Wyskoczył jeden pryszcz – więc zaczęłam w nim dłubać, rozniosłam bakterie i z jednego zrobiło się 10!!!! W moim przypadku pomogła psychoterapia i leki… No i oczywiście odpowiednia pielęgnacja cery..

      • a ja sama uporałam sie z tym problemem. po prostu gdy najdzie mnie ochota na to aby podłubac przy buzi, to siadam przed lustrem i włączam nagrywanie w telefonie. Później odtwarzam taki filmik i patrzę, co robię… jaka kretynką jestem.

        • u mnie pomogły zdjęcia “przed” i “po” rozdrapaniu pryszczy

          • Dobry patent, ale moim zdaniem bez wizyty u psychologa się nie obędzie… W przypadku trądziku przeczosowego problem leży przede wszystkim w głowie.

          • Tez tak uważam. Na początku radziłam sobie sama. Brałam Nonacne i trzymałam się diety. Unikałam czekolady i ostrych przypraw, które zaostrzały zmiany skórne… Jednak wystarczył gorszy dzień w szkole i problem wracał. Dopiero dzięki terapii udało mi się osiągnąć 100%sukces.

      • hej,
        czy moglabys w skrocie opisac taka psychoterapie. Ile to bylo spotkan? Pscyholog stosowala jakies konkretne techniki czy dala tylko rady w stylu czynnosci zastepuja drapanie, jak rozpoznowac sytuacje wyzwalajace koniecznosc drapania? Dostalas jakies cwiczenia?

        dzieki za odpowiedz.

        • trafiłam na bardzo fajną babkę, która specjalizowała się w leczeniu zaburzeń związanych z chorobami skóry. nie dostawałam żadnych rad w stylu: znajdz sobie zajęcie. bardzo indywidualnie podeszła do problemu… z tego co pamiętam, skończyło się na jakiś 10 wizytach. nie wiem czy to duzo, czy nie – wazne ze pomoglo… chodzial raz w tygodniu.

  2. Żeby wygrać z tym rodzajem trądziku potrzeba bardzo dużo samozaparcia. Ja niestety nie dałam rady 🙁 Jak tylko pojawi się jakiś problem zaczynam się drapać! Do tego walczę z AZS… więc nie dość, że mam całą zadrapną twarz, to jeszcze ręce i nogi… Nawet spania w rękawiczkach nie pomaga

    • Też walczę z AZS, więc doskonale Cię rozumiem. Na szczęście dzięki diecie udało mi się w 80% zniwelować objawy. Poczytaj o diecie zgodnej profilem autoimmunologicznym, może u Ciebie również się sprawdzi 🙂

      • Hm… brzmi interesująco. Jutro idę zrobić testy na alergię. Zobaczymy, co z tego będzie. 🙂

  3. U mnie walka z tą odmianą trądziku zaczęła się na studiach. Sesja i te sprawy… później miałam dużo problemów rodzinnych… Na szczęście dzisiaj to juz przeszłość.

    • Miałam podobnie… W przypadku trądziku przeczosowego stres jest bardzo złym doradcą 🙁

  4. Nawet nie wiedziałam, że coś takiego istnieje!!! Dopiero, kiedy przeczytałam Twój wpis uświadomiłam sobie, że trądzik przeczosowy dotyczy własnie mnie!!! Byłam u psychologa, ale mnie wyśmiał!!! Po powrocie do domu znowu zaczęłam rozdrapywać pryszcze!! Ze stresu!!! Pomocy!

    • Najwidoczniej trafiłaś na złego lekarza. Z jakiej miejscowości jesteś? Może będę mogła jakoś pomóc 🙂 Ja mam super psychologa i między innymi dzięki niemu udało mi się wygrać z tym dziadostwem!

      • Dzięki za troskę. Jestem ze Szczecina 🙂

        • Oj to niestety nie będę mogła pomóc. 🙁 Ale może poszukaj jakiejś grupy na fejsbuku, typu spotted i zapytaj o jakiegoś dobrego psychologa. Powodzenia! 🙂

  5. Moim zdaniem trądzik przeczesowy jest najgorszą odmianą trądziku, bo jego całkowite wyleczenie jest niemożliwe bez terapii u psychologa! Tabletki stanowią tylko dodatek do leczenia, a tak naprawdę wszystko zależy od naszej głowy i psychiki

    • Koniecznie. Zastosowanie tych dwóch elementów jest konieczne!!! Ale najgorsze w tym wszystkim jest to, że terapia u psychologa kosztuje kupe kasy….. a na wizyty na NFZ trzeba długo czekać 🙁

  6. Walka z trądzikiem przeczosowym jest bardzo trudna…. Nawet jeśli chodzimy do psychologa i bierzemy tabletki. Wystarczy chwila stresu i gotowe… Trzeba cały czas się pilnować.

  7. A u mnie wszystko poszło gładko. Pół roku terapii i taki sam czas łykania Nonacne. Dzisiaj minął dokładnie rok odkąd zakończyłam walkę z trądzikiem. Moja skóra jest gładka i wygląda rewelacyjnie. 🙂 U mnie najgorszym problemem nie była twarz, a szyja!!!

    • A u mnie dekolt i plecy… Zimą było w miarę, bo w sumie nie odsłaniałam tych części ciała, ale latem? Tragedia! Na początku myślałam, że słońce pomoże mi wysuszyć krosty, ale gdzie tam… było jeszcze gorzej!!! Wyglądałam, jak solara pogryziona prze komary!!! Wstyd było mi założyć jakąs bluzkę na ramiaczkach

      • U mnie to samo!! Za oknem 36 stopni, a ja wstydzę się założyć bluzki na ramiączkach!!!

  8. Nawet nie wiedziała, że istnieje coś takiego. Taka odmiana trądziku… Muszę podesłać ten tekst mojej koleżanki, bo mam wrażenie, że zmaga sie z ta odmiana tradziku.

  9. Trądzik przeczosowy to najgorsze dziadostwo! Myślałam, że udało mi sie go pokonać, ale gdzie tam! Niedawno straciłam pracę… Jestem w trakcie szukania nowej. Stres zrobił swoje, a razem z nim wróciłam do rozdrapywania krost na mojej twarzy 🙁

    • W przypadku tego schorzenia trzeba cały czas pracować nad samokontrolą, co jest bardzo trudne… Jak tylko coś pojawi się na mojej twarzy zaraz to rozdrapuje. Potrafię godzinami stać przed lusterkiem i “dłubać”.

      • ja tak samo- moja mam ciagle mnie za to gania, ale ja nie potrafie oduczyc sie tego nawyku…. tak samo mam z obgryzaniem skórek przy paznokciach…. nawet jak pójde do kosmetyczki i wydam kase, dalej to robie…

  10. trądzik przeczosowy to moje przekleństwo – wyglądam strasznie, jak jakieś zoombie! oczywiście liczyłam na to, że obejdzie się bez wizyty u psychologa, ale chyba nie… mieszkam w małym mieście i pewnie, jak zapisze się na wizytę to wszyscy będą widzieć. wstydzę sie.

    • daj spokój – walcz o siebie i o swoje zdrowie! a zresztą… lekarza obowiązuje tajemnica lekarska!!!

      • zgadzam się… zresztą zastanów się. wolisz chodzić z twarzą w krostach, czy wybrać się do lekarza?

  11. w moim przypadku obyło się bez psychoterapii. pomogła rozmową z najbliższą przyjaciółką. “nie drapie” się już od 3 miesięcy, ale oczywiście nie mam pewności, ze problem nie wróci….

    • zawsze to jakiś sposób… zawsze gdy najdzie mnie ochota na skubanie przy mojej twarzy, dzwonie do przyjaciółki lub zajmuje się czymś zupełnie innym, właśnie po to aby odwrócić uwagę od problemu!

      • mówią, że każdy sposób jest dobry… ale w moim przypadku nie do końca – otóż drapanie twarzy zastąpiłam podjadaniem słodyczy!!! W efekcie czego moja twarz wygląda jeszcze gorzej – tak samo jak waga!

        • Mam to samo.. Jak podjem trochę słodyczy, to moja twarz wygląda strasznie!!! 🙁

          • jak u większości osób zmagających się z trądzikiem… dlatego trzeba pilnować diety… i nie chodzi tylko o słodycze, ale ogólnie o jedzenie wysokoprzetworzone…

  12. Ja walczę z trądzikiem pospolitym już od 5 lat! 🙁 Zupełnie nie wiem co mam robić. Odwiedziłam różne kosmetyczki, dermatologa, endokrynologa… Wydałam kupe kasy, zużyłam tone maści i tabletek, a efektów jak nie było tak nie ma 🙁

    • Takich dziewczyn jak Ty jest więcej. Ja pokonałam trądzik dopiero w wieku 36 lat!!!!

      • To mnie pocieszylaś… Mam 33 lata i myślałam, że jestem jakimś wyjątkiem od reguły…

        • O dziwo coraz więcej osób zaczyna zmagać się z trądzikiem dopiero w wieku dorosłym. Także głowa do góry.

          • Moja skromna osoba nalezy do tego grona… Na początku myślałam, że to jakaś chwilowa fanaberia mojego organizmu, ale kiedy zauważyłam że krosty zaczęły się pojawiać również na moich plecach i dekolcie… Zaczęłam się bać. Kupiłam Visaxinum D dla dorosłych i jakieś kosmetyki do pielęgnacji cery trądzikowej. Niestety nie zauważyłam poprawy. Moja skóra była sucha jak wiór, a na twarzy pojawiało się coraz więcej pryszczy! Córka mojej koleżanki podsunęła mi Nonacne. Początkowo uznałam to za kiepski żart. Zuzka ma 16 lat, ale kiedy te tabletki zaczęły działać, pomyślałam Eureka! Dzięki Nonancne pozbyłam się trądziku. Polecam ten srodek młodym i starszym. 🙂

  13. Również polecam Nonance. Chociaz zanim kupiłam te tabletki minęło sporo czasu. Miałam wiele obaw… A to, że sa z Interentu, a to że niewiadomo czy ktos mnie nie oszuka… Ostatecznie zamówiłam i nie żałuję. Teraz w końcu moge normlanie żyć, a kilka miesięcy temu wstydziłam wychodzić się z domu. Prosiłam mame, zeby załatwiła mi nauczanie indywidualne!!

    • Obawy są zawsze… bez względu na to czy kupujemy coś z neta czy w aptece. W końcu pani z apteki nie da nam gwarancji na to, ze coś nam pomoże. Może jedynie doradzić.

      • Otóż to. Mnie pani z apteki poleciła Visaxinum i co? I nic! Dalej walczę z trądzikiem!!! Wolę posprawdzać opinie w necie i na ich podstawie coś kupić. Zresztą, co o trądziku może wiedzieć osoba z gładziutką cerą???

        • A no może… Nawet nie wiesz, jak wiele. Kilka miesięcy temu wyglądałam jak monstrum. Pryszcz na pryszczu… Nawet nie mogłam nałożyć makijażu, bo puder tylko podkreślał moje niedoskonałości. Dzisiaj wyglądam zupełnie inaczej. Mam gładką i promienną cerę. Jak udało mi się osiągnąć taki efekt? Regularną suplementacją Nonacne. Tabletki kupiłam przez przypadek i w sumie z kiepskim nastawieniem. Nie liczyłam na to, ze pomoga mi pokonać trądzik. Tymczasem udało się to zrobić! I to w pół roku!

          • Również polecam Nonacne, a do zakupu podeszłam bardzo sceptycznie. Myślałam, że to kolejny środek typu Visaxinum. Jakieś tam nieskuteczne ziółka i tyle. Tymczasem udało mi się pokonać trądzik! Nie tylko ten na twarzy, ale również na plecach i dekolcie!

  14. Po czterech tygodniach z Nonacne moje pryszcze na plecach i twarzy są mniej widoczne! Jestem zachwycona!

    • Dałaś mi nadzieję. Trądzik na plecach i ramionach spędza mi sen z powiek. Próbowałam z nim walczyć, nakładałam kremy i maści ale to nic nie pomogło. Zobaczymy, jak będzie po Nonacne.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *